Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Polski astronauta: "Musimy przełożyć plany na strategię rozwoju"
2025-07-25. Mateusz Mitkow

25 lipca br. dr Sławosz Uznański-Wiśniewski spotkał się z przedstawicielami mediów w Ministerstwie Finansów i Gospodarki (do niedawna Ministerstwo Rozwoju i Technologii). W trakcie spotkania polski astronauta opowiedział o swojej niedawno zakończonej misji, a także nadziejach związanych z rozwojem technologii kosmicznych w Polsce.
Po ponad tygodniu od zakończenia misji Ax-4 astronauta dr Sławosz Uznański-Wiśniewski wrócił do kraju. W trakcie swojego pobytu w Polsce polski astronauta spotkał się z przedstawicielami rządu, a także wybranymi mediami. Nasza redakcja miała okazję, aby zobaczyć się z Uznańskim-Wiśniewskim na żywo, a także zadać kilka pytań.
Rozwój technologii kosmicznych w Polsce
Dr Sławosz Uznański-Wiśniewski podkreślił, że bardzo cieszy się z tak dużego zainteresowania w Polsce jego misją. „Mam nadzieję, że w przyszłości będzie dużo więcej widocznych społecznie osób, które pracują nad różnego rodzaju technologiami i nauką, bo przecież to nasza przyszłość. Bycie na ustach całej Polski to oczywiście duża odpowiedzialność, ale zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby wykorzystać ten moment jak najlepiej dla nas wszystkich.” - oznajmił.
Polski astronauta wspomniał, że ma nadzieję, iż polski rząd będzie jeszcze aktywniej wspierać rozwój technologii kosmicznych w Polsce. Dodał, że jednym z ważniejszych projektów będzie zapowiedziany przez premiera Donalda Tuska ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej, który mógłby zostać wybudowany na terenie Polski.
„Uważam, że to niesamowita możliwość dla Polski, aby posiadać takie centrum kompetencyjne na skalę europejską. […] Mamy świetnych ludzi, brakuje nam trochę doświadczenia, takiego jak Włochy, Francja czy Niemcy, natomiast jesteśmy dziś świetnym partnerem, który na arenie międzynarodowej konsekwentnie buduje swoją pozycję. Nie mogę się doczekać tego, jak będzie wyglądał nasz rodzimy sektor kosmiczny za kilka lat.”- podkreślił.
Polski astronauta opowiedział nieco więcej na temat planowanego ośrodka ESA w Polsce. Oznajmił, że podobne centra już istnieją na świecie. Każde z nich ma swój jasny cel, a także historię. Zaznaczył, że ostateczny charakter tego miejsca pozostaje w zakresie decyzji polityków, natomiast porównał planowany obiekt do European Space Research and Technology Centre (ESTEC), które znajduje się w Holandii.
„Dużą częścią naszych priorytetów w Polsce jest obronność i wykorzystanie technologii kosmicznych w zarządzaniu kryzysowym. Bardzo dużą potrzebą innowacji jest również eksploracja i my w tym zakresie mamy ogromny potencjał. Polską misję na Międzynarodową Stację Kosmiczną przygotowywało setki osób. Posiadły one wiedzę z zakresu operacji kosmicznych, budowania sprzętu kosmicznego, certyfikowania go oraz wysłania na orbitę. Możemy te kompetencje skonsolidować w jednym miejscu i tym samym tworzyć centra innowacji, technologii i obronności kraju.” - opisał.
Sławosz Uznański-Wiśniewski podkreślił, że to, co zapowiedział premier Donald Tusk, jest niesamowitą okazją dla polskiego przemysłu. „Oczywiście musimy przełożyć nasze plany na strategię rozwoju z odpowiednim finansowaniem i partnerami, którzy pomogą nam taką strukturę zbudować. Nie mogę się doczekać efektów prac w tym zakresie!”.
Przyszłość i edukacja
Polski astronauta zwrócił szczególną uwagę na szanse do rozwoju i edukacji, jakie daje jego misja. „Jestem przekonany, że to dopiero początek. Misja była pierwszym etapem, przełomowym dla rozwoju technologii kosmicznej w Polsce, która popchnie nas w przyszłość. Myślę, że naszymi innowacjami możemy stać się decydującymi graczami technologicznymi w Europie. Mamy wystarczające możliwości inwestowania w ten obszar.” - dodał polski astronauta.
„Niezwykle ważną kwestią, o której nie można zapomnieć, jest edukacja. Inwestycja w naukę i edukację jest długoterminowa, ale jest to zarazem największy z sygnałów do rozwoju. Nauka, technologia i przemysł rosną właśnie dzięki edukacji. To wszystko pcha nas do przodu. Dla mnie osobiście część edukacyjna była bardzo ważną częścią mojej misji i mam nadzieję, że zostanie odpowiednio wykorzystana w nowym roku szkolnym.”
Sławosz Uznański-Wiśniewski wspomniał również o tym, że rząd rozważa umożliwienie mu dołączenia do podstawowego korpusu astronautów Europejskiej Agencji Kosmicznej. Zwrócił jednak uwagę, że decyzja w tym zakresie jest zależna od polskiej delegacji do ESA, która na jesieni podejmie ostateczne decyzje w zakresie wysokości składki odprowadzanej przez Polskę na rzecz członkostwa w ESA.
„Mam nadzieję, że wykorzystamy nasz potencjał. Taką unikalną okazją będzie Rada Ministerialna Europejskiej Agencji Kosmicznej na jesieni tego roku i właśnie w jej trakcie Polska będzie przygotowywać swoje plany rozwojowe, jak również swoje miejsce jako kraj w ESA. Możemy sobie wtedy obrać nasze kierunki rozwoju, a następnie implementować technologie w oparciu o naszą strategię i możliwości. To są decyzje polityczne, ale ze swojej strony służę doradztwem, swoją wiedzą techniczną oraz doświadczeniem zawodowym.” - wytłumaczył Uznański-Wiśniewski.
Misja Ax-4
Sławosz Uznański-Wiśniewski jest astronautą projektowym ESA, drugim – po Mirosławie Hermaszewskim – Polakiem w kosmosie i pierwszym obywatelem naszego kraju, który postawił stopę na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Misja Ax-4 z jego udziałem rozpoczęła się 25 czerwca.
Poza Polakiem wzięli w niej udział: Amerykanka Peggy Whitson, Węgier Tibor Kapu oraz indyjski pilot Shubhanshu Shukla. 26 czerwca kapsuła Dragon Grace z czworgiem astronautów zadokowała do ISS, a na Ziemię astronauci wrócili 15 lipca..
Przez ponad dwa tygodnie na ISS (19 dni, z czego 17 to dni „pełne”) dr Sławosz Uznański-Wiśniewski realizował misję IGNIS. Polska Agencja Kosmiczna potwierdziła, że w tym czasie astronauta przeprowadził 13 specjalistycznych eksperymentów opracowanych przez polskich naukowców. Podsumowanie misji znajdą Państwo w poniższym materiale.
Skafander dr Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego do misji Ax-4.
Autor. The official Twitter account of the Embassy of the Republic of Poland in New Delhi

Dr Sławosz Uznański-Wiśniewski na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Autor. Axiom Space

SPACE24
https://space24.pl/przemysl/sektor-kraj ... ie-rozwoju
Załączniki
Polski astronauta Musimy przełożyć plany na strategię rozwoju.jpg
Polski astronauta Musimy przełożyć plany na strategię rozwoju2.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Starliner wróci w 2026 roku? NASA stawia na ostrożność po awarii
2025-07-25. Radek Kosarzycki
Problemy techniczne opóźniają rozwój programu Starliner Boeinga, który od lat ma stanowić alternatywę dla statków kosmicznych SpaceX. Choć firma pierwotnie miała realizować regularne loty z astronautami na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS), wciąż nie ukończyła pierwszej operacyjnej misji załogowej. Najnowsze wieści z NASA wskazują, że Starliner nie poleci ponownie przed 2026 rokiem – a kolejny lot może odbyć się bez załogi na pokładzie.
Decyzja ta zapadła po problematycznym locie testowym (CFT) w czerwcu 2024 roku. Choć statek pomyślnie wystartował z Przylądka Canaveral, szybko ujawniły się poważne usterki techniczne. Doszło m.in. do licznych wycieków helu i awarii silników podczas dokowania do ISS. Misja, która miała trwać osiem dni, została przedłużona o dziewięć miesięcy, a Starliner powrócił na Ziemię dopiero po trzech miesiącach — i to bez astronautów.
Od tamtej pory inżynierowie NASA i Boeinga intensywnie pracują nad analizą przyczyn awarii. Ustalono, że kluczowe problemy dotyczyły przegrzewających się silników oraz wadliwych uszczelniaczy, które doprowadziły do wycieków helu. Boeing planuje zastosować nowy typ uszczelniacza oraz zmodyfikować układ chłodzenia i odprowadzania ciepła.
Testy trwają obecnie w ośrodku White Sands w Nowym Meksyku, gdzie zespół inżynierów korzysta ze specjalnego stanowiska testowego. Szczególną uwagę zwrócono na tzn. osłonę silników, która zatrzymuje ciepło i przyczynia się do przegrzewania komponentów. Obecnie Boeing przeprojektowuje ten element, instalując bariery termiczne i nowe urządzenia rozpraszające ciepło.
NASA nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji, czy kolejna misja Starlinera będzie miała charakter załogowy. Istnieje jednak coraz wyższe prawdopodobieństwo, że statek wykona najpierw lot bezzałogowy, co pozwoli na dodatkowe przetestowanie systemów. Przedstawiciele NASA wskazują, że podobną drogę przeszło wcześniej SpaceX, które rozpoczęło regularne misje załogowe dopiero po serii lotów testowych z ładunkiem.
Jeśli wszystkie obecne testy zakończą się sukcesem, pierwszy operacyjny lot z astronautami mógłby się odbyć najwcześniej pod koniec 2026 roku. NASA rozważa także wydłużenie czasu trwania przyszłych misji Starlinera z sześciu do ośmiu miesięcy. Pozwoliłoby to ograniczyć liczbę wymaganych lotów do momentu wycofania ISS z eksploatacji, co planowane jest na około 2030 rok.
W ramach obecnego kontraktu Boeing miał wykonać sześć misji operacyjnych za 4,6 miliarda dolarów. Dla porównania, SpaceX – za 2,6 miliarda – zrealizowało już 14 lotów operacyjnych i przygotowuje się do swojej 11. załogowej misji w ramach programu NASA Commercial Crew. Starliner nie wykonał jeszcze żadnej misji zakontraktowanej w pełni.
NASA spogląda już w przyszłość, planując przejście z ISS na prywatne stacje kosmiczne. Prace nad nimi prowadzą m.in. Axiom Space i Blue Origin. Ich uruchomienie ma nastąpić jeszcze przed 2030 rokiem. Agencja chce zachować niezależność transportową, dlatego kontynuuje współpracę zarówno z Boeingiem, jak i SpaceX – także w kontekście przyszłych operacji na niskiej orbicie okołoziemskiej.
https://www.pulskosmosu.pl/2025/07/star ... po-awarii/
Załączniki
Starliner wróci w 2026 roku NASA stawia na ostrożność po awarii.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Europa buduje własnego Starlinka. IRIS2 dostanie 4,6 mld euro na rozwój
2025-07-25. Anna Rymsza
Unia Europejska stara się osiągnąć niezależność technologiczną także w sektorze kosmicznym. W nowym budżecie Komisja Europejska zaproponowała przeznaczenie aż 4,6 miliardów euro na budowę IRIS2 – europejskiego konkurenta dla konstelacji Starlink.
W nowym budżecie na lata 2028-2034 Komisja Europejska zaproponowała rekordową kwotę 131 miliardów euro na obronność i przestrzeń kosmiczną. To aż pięciokrotnie więcej niż obecne wydatki. To też wyraźny sygnał zmiany priorytetów wobec narastających napięć geopolitycznych. Zawarta w budżecie inicjatywa IRIS2 ma na celu stworzenie autonomicznego i niezależnego od zewnętrznych dostawców systemu komunikacji satelitarnej, co jest kluczowe dla bezpieczeństwa, i suwerenności cyfrowej Europy.
IRIS2 czyli europejski Starlink
Europejska konstelacja satelitów IRIS2 (Infrastructure for Resilience, Interconnectivity and Security by Satellite) będzie działać podobnie do Starlinka firmy SpaceX, liczącego już ponad 6700 satelitów w konstelacji. System IRIS2 ma liczyć 290 satelitów (264 na niskiej orbicie okołoziemskiej, 18 na średniej i co najmniej 10 w niższej części niskiej orbity), ale też ma dostarczać internet satelitarny na znacznie mniejszym obszarze – tylko do Unii Europejskiej – a nie na całym globie. Będzie to oczywiście instalacja całkowicie niezależna od operatorów zagranicznych. IRIS2 ma być silnie zabezpieczony, jak przystało na infrastrukturę krytyczną.
Ponadto IRIS2 ma dostarczać usługi nadzoru satelitarnego. Dane zbierane przez satelity mają wzmocnić obronność krajów wspólnoty. Informacje dostarczane z orbity pozwolą szybko reagować na potencjalne zagrożenia.
Komisarz UE ds. budżetu Piotr Serafin podkreślił strategiczne znaczenie takiego systemu. Jego zdaniem autonomiczne łącza satelitarne są dziś niezbędnym elementem bezpieczeństwa państwowego. Konflikty polityczne i zbrojne przenoszą się bowiem w przestrzeń kosmiczną i do internetu.
Bezpieczny system IRIS2 jest szczególnie ważny dla Polski, która graniczy z krajami stanowiącymi zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskiego. Pokazały to zresztą niedawne zakłócenia nawigacji GPS u wybrzeży Morza Bałtyckiego. Serafin tak skomentował potrzebę budowy europejskiego systemu komunikacji satelitarnej:
Wszyscy przekonaliśmy się na początku tego roku, jak ważne z punktu widzenia współczesnej wojny jest dysponowanie autonomicznym, niezależnym systemem komunikacji satelitarnej. Europa będzie budowała taki system. System, którego pewnie żadne z państw członkowskich indywidualnie nie byłoby w stanie zbudować. To nie Portugalia czy Włochy graniczą z krajem, który zagraża bezpieczeństwu europejskiemu, tylko Polska.
Projekt jest już w realizacji. Pod koniec 2024 roku ESA zawarła umowę z konsorcjum SpaceRISE, grupującym europejskie firmy z branży. Jednak przed Europejską Agencją Kosmiczną stoi jeszcze wiele wyzwań. Budowa konstelacji satelitów wymaga oczywiście współpracy między państwami wspólnoty – żaden z krajów sam nie da rady zmierzyć się z takim wyzwaniem. Koszty są, nomen omen, kosmiczne. IRIS2 może jednak postawić UE w pozycji technologicznego lidera. Przede wszystkim jednak ma zabezpieczyć stabilną komunikację satelitarną dla instytucji państwowych, wojska i obywateli na przyszłość.
Źródło: SpaceX na Unsplash
https://www.focus.pl/artykul/sak-bahlan ... dnalezione
Załączniki
Europa buduje własnego Starlinka. IRIS2 dostanie 4,6 mld euro na rozwój.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

NASA Space Apps Challenge (4-5 X 2025)
2025-07-25. Redakcja
Zaproszenie na hackathon NASA Space Apps Challenge, który odbędzie się w dniach 4-5 października w Szczecinie.
Stolica Pomorza Zachodniego po raz kolejny dołącza do globalnego wydarzenia technologicznego organizowanego przez NASA! Już tej jesieni Stowarzyszenie Iskry Nauki zaprasza na kolejną edycję NASA Space Apps Challenge.
NASA Space Apps Challenge to 24-godzinny maraton innowacji i kreatywności, podczas którego zespoły pasjonatów kosmosu i nie tylko, pracują wspólnie nad zagadnieniami zaproponowanymi przez National Aeronautics and Space Administration. Uczestnicy opracowują rozwiązania problemów pod okiem mentorów. Zwycięzcy zostają nominowani do globalnego finału NASA! Wydarzenie odbywa się w tym samym czasie w ponad 160 krajach, w tym roku 4-5 października. Gospodarzem hackathonu na Pomorzu Zachodnim jest Morskie Centrum Nauki w Szczecinie.
Wydarzenie ma charakter edukacyjny, bezpłatny i otwarty. Do udziału może przystąpić każdy, kto ma ukończone 18 lat i lubi szukać rozwiązań, eksperymentować oraz działać w zespole. Niezależnie od wykształcenia, predyspozycji czy umiejętności. Możesz zajmować się programowaniem, naukami ścisłymi lub być humanistą, artystą – to wydarzenie jest dla każdego. W ramach projektu można np. opracować koncept aplikacji mobilnej, gry interaktywnej lub materiałów edukacyjnych. Wiele zależy od tego, jak dobrze potrafisz przedstawić swój projekt. Sprawdź się! – mówi Olga Sierawska, prezes Stowarzyszenia Iskry Nauki.
Podczas NASA Space Apps Challenge zdobywa się doświadczenie pracy w zespole (zgłaszane grupy mogą liczyć od 2 do 6 osób), rozwija się kreatywność, zdolność logicznego myślenia oraz przedstawia swoje innowacyjne pomysły przed jury, a przy tym świetnie się bawi! Jest to również szansa na pokazanie się w światowym kręgu popularnonaukowym.
W poprzedniej edycji zwycięska drużyna przedstawiła koncept aplikacji, która oceniłaby zamieszkiwalność planety na podstawie skali punktowej oraz selekcjonowałaby egzoplanety przy pomocy dobranych kryteriów oceny. Inny zespół opracował aplikację, która wyświetlałaby interaktywną mapę gwiazd. Aplikacja zawierałaby takie rozwiązania jak np. możliwość wejścia w interaktywną rozmowę z planetą za pomocą dedykowanego chatu AI. Z tematyki społecznej została zaproponowana aplikacja mobilna służąca m.in. do ułatwienia kontaktu między ludźmi w sytuacjach wystąpienia klęski żywiołowej. Jak widać tematyka i projekty są bardzo różnorodne. Można wybrać wyzwanie z pośród 20 challengy. – mówi Anna Gauza, sekretarz Stowarzyszenia Iskry Nauki.
Dołącz do NASA Space Apps Challenge w Szczecinie – pokaż, że innowacja nie zna granic!
Więcej informacji o formularzach zgłoszeniowych na stronie www.iskrynauki.pl oraz na profilu na facebooku www.facebook.com/iskrynauki.
Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie Iskry Nauki.
Partnerem Głównym wydarzenia jest Morskie Centrum Nauki im.prof.Jerzego Stelmacha w Szczecinie.
Partnerzy wydarzenia: Wydawnictwo PWN, RedSky
(Iskry Nauki)
https://kosmonauta.net/2025/07/nasa-spa ... -5-x-2025/
Załączniki
NASA Space Apps Challenge (4-5 X 2025).jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Naukowcy rozwiązali zagadkę chemiczną księżyca Europa
2025-07-26.Admin.
Naukowcy z Southwest Research Institute (SwRI) przeprowadzili przełomowe eksperymenty laboratoryjne, które mogą wyjaśnić długo nierozwiązaną zagadkę dotyczącą rozkładu nadtlenku wodoru na Europie, lodowym księżycu Jowisza. Ich odkrycia, opublikowane w lipcowym wydaniu Planetary Science Journal 2025 roku, rzucają nowe światło na intrygującą chemię powierzchni tego księżyca i jego potencjalną zdolność do podtrzymywania życia.
Nadtlenek wodoru (H₂O₂) został po raz pierwszy wykryty na Europie przez spektrometr bliskiej podczerwieni na pokładzie sondy Galileo, który badał skład i cechy powierzchni księżyców Jowisza. Substancja ta powstaje, gdy wysokoenergetyczne cząstki rozbijają cząsteczki wody, prowadząc do rekombinacji rodników OH – wysoce reaktywnych cząsteczek z niesparowanymi elektronami.
Wieloletnie badania laboratoryjne sugerowały, że wyższe stężenia nadtlenku wodoru powinny występować w chłodniejszych regionach polarnych Europy. Jednak najnowsze obserwacje przeprowadzone przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba pokazały coś zupełnie przeciwnego – najwyższe poziomy nadtlenku wykryto w cieplejszych regionach równikowych, znanych jako tereny chaotyczne. Te obszary charakteryzują się połamanymi blokami lodu powierzchniowego, które wydają się przemieszczać i zamarzać ponownie.
Intrygujące obserwacje zainspirowały Bereketa Mamo, doktoranta Uniwersytetu Teksańskiego w San Antonio i współpracownika SwRI, do przeprowadzenia serii eksperymentów mających na celu zbadanie tej zagadki. Mamo i jego zespół zauważyli, że tereny chaotyczne z podwyższonym poziomem nadtlenku wodoru wykazywały również podwyższony poziom dwutlenku węgla (CO₂). Naukowcy podejrzewają, że CO₂ może przedostawać się przez pęknięcia w lodowej skorupie z domniemanego podpowierzchniowego oceanu ciekłej wody.
Symulowaliśmy środowisko powierzchni Europy wewnątrz komory próżniowej, osadzając lód wodny zmieszany z CO₂,” wyjaśnił Mamo. “Następnie napromieniowaliśmy tę mieszankę lodu wysokoenergetycznymi elektronami, aby zaobserwować, jak zmienia się produkcja nadtlenku.”
Eksperymenty SwRI wykazały, że nawet śladowe ilości CO₂ w lodzie wodnym mogą znacząco zwiększyć produkcję nadtlenku wodoru w temperaturach podobnych do tych na powierzchni Europy, co pomaga wyjaśnić nieoczekiwane obserwacje teleskopu Webba. Dzieje się tak, ponieważ cząsteczki CO₂ działają jak “molekularne pułapki”, przechwytując wszelkie wolne elektrony powstające, gdy promieniowanie uderza w lód wodny. Przechwytując te elektrony, CO₂ pomaga chronić nadtlenek wodoru przed rozpadem w wyniku dalszych uderzeń lub reakcji.
Dr Ujjwal Raut, kierownik programu w Sekcji Nauk Planetarnych SwRI i mentor Mamo, podkreślił, że kluczowym czynnikiem napędzającym ich badania jest ocena potencjalnej zdolności Europy do podtrzymywania życia. Występowanie zwiększonej ilości nadtlenku wodoru w regionie, który wykazuje obecność CO₂, chlorku sodu i innych interesujących substancji, sugeruje cykl chemiczny, w którym materiały wynurzające się na lodową powierzchnię Europy z podpowierzchniowego oceanu są napromieniowywane, tworząc potencjał chemiczny w postaci utleniaczy, takich jak nadtlenek wodoru.
“Synteza utleniaczy, takich jak nadtlenek wodoru, na powierzchni Europy jest istotna z astrobiologicznego punktu widzenia,” powiedział współautor badania, Richard Cartwright z Laboratorium Fizyki Stosowanej Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. “W rzeczywistości cała misja NASA, Europa Clipper, jest już w drodze do układu Jowisza, aby zbadać ten lodowy księżyc i pomóc nam zrozumieć, czy Europa nadaje się do zamieszkania.”
Odkrycia te mają również implikacje dla zrozumienia istnienia nadtlenku wodoru na innych lodowych ciałach, takich jak księżyc Jowisza Ganimedes i księżyc Plutona Charon, gdzie również wykryto go wraz z CO₂, poszerzając nasze rozumienie chemii powierzchni tych odległych światów.
Źródła:
https://www.swri.org/newsroom/press-rel ... ide-europa
https://phys.org/news/2025-07-mysteriou ... uropa.html
https://astrobiology.com/2025/07/explai ... uropa.html
Źródło: NASA
https://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/na ... yca-europa
Załączniki
Naukowcy rozwiązali zagadkę chemiczną księżyca Europa.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Wiele egzoplanet może być większych niż sądzono
2025-07-26.
W nowych badaniach astronomowie opisują, że ponad 200 znanych egzoplanet jest prawdopodobnie znacznie większych, niż wcześniej sądzono.
Odkrycie to może zmienić pogląd naukowców na temat tego, które odległe planety uznają za potencjalne siedliska życia pozaziemskiego.
Odkryliśmy, że setki egzoplanet są większe, niż się wydaje, a to zmienia naszą wiedzę o egzoplanetach na dużą skalę – powiedział Te Han, doktorant na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine i główny autor nowego artykułu opublikowanego w Astrophysical Journal Letters. Oznacza to, że do tej pory mogliśmy znaleźć mniej planet podobnych do Ziemi, niż sądziliśmy.
Astronomowie nie mogą bezpośrednio obserwować egzoplanet. Muszą poczekać, aż planeta przejdzie przed swoją gwiazdą macierzystą, a następnie mierzą bardzo subtelny spadek światła emitowanego przez gwiazdę. W zasadzie mierzymy cień planety – powiedział Paul Robertson, profesor astronomii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine i współautor artykułu.
Zespół Hana przeanalizował operacje setek egzoplanet obserwowanych przez satelitę Transiting Exoplanet Survey Satellite (TESS) i odkrył, że światło z sąsiednich gwiazd może zanieczyszczać światło gwiazdy badanej przez astronoma. Może to sprawić, że każda planeta przechodząca przed gwiazdą będzie wydawać się mniejsza niż jest w rzeczywistości, ponieważ mniejsze planety blokują mniej światła niż większe.
Han zebrał setki badań opisujących egzoplanety odkryte przez misję TESS i posortował je według pomiarów promieni egzoplanet wykonanych przez różne zespoły badawcze, aby za pomocą modelu komputerowego oszacować stopień, w jakim pomiary te były obarczone błędem wynikającym z zanieczyszczenia światłem pochodzącym z sąsiednich gwiazd. Zespół wykorzystał obserwacje z innej misji satelitarnej o nazwie Gaia, aby oszacować, jak bardzo zanieczyszczenie światłem wpływa na obserwacje TESS.
Dane TESS są zanieczyszczone, co model Te koryguje lepiej niż ktokolwiek inny w tej dziedzinie – powiedział Robertson. W tym badaniu odkryliśmy, że te planety mogą być systematycznie większe, niż początkowo sądziliśmy. Nasuwa się więc pytanie: jak często występują planety wielkości Ziemi?
Liczba egzoplanet, które uważano za podobne rozmiarem do Ziemi, była już niewielka. Spośród układów jednoplanetarnych odkrytych dotychczas przez TESS, tylko trzy uznano za podobne pod względem składu do Ziemi – powiedział Han. Dzięki temu nowemu odkryciu wszystkie są w rzeczywistości większe, niż sądziliśmy.
Oznacza to, że zamiast być planetami skalistymi, takimi jak Ziemia, planety te są raczej tzw. wodnymi światami – planetami pokrytymi jednym gigantycznym oceanem, który zazwyczaj jest większy od Ziemi – lub nawet większymi, gazowymi planetami, takimi jak Uran czy Neptun. Mogłoby to wpłynąć na poszukiwania życia na odległych planetach, ponieważ choć wodne światy mogą być siedliskiem życia, mogą również nie posiadać tych samych właściwości, które sprzyjają rozwojowi życia na planetach takich jak Ziemia.
Ma to istotne implikacje dla naszej wiedzy o egzoplanetach, w tym między innymi dla ustalenia priorytetów dalszych obserwacji za pomocą Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba oraz kontrowersyjnego istnienia galaktycznej populacji światów wodnych – powiedział Robertson.
Następnie Han i jego zespół planują wykorzystać nowe dane do ponownego zbadania planet, które wcześniej uważano za niezamieszkane ze względu na ich rozmiary, a także poinformować innych badaczy o konieczności zachowania ostrożności przy interpretacji danych z satelitów, takich jak TESS.
Opracowanie:
Agnieszka Nowak
Więcej informacji:
• UC Irvine astronomers discover scores of exoplanets may be larger than realized
• Hundreds of TESS Exoplanets Might Be Larger than We Thought
Źródło: Uniwersytet Kalifornijski
Na ilustracji: Wizja artystyczna przedstawiająca egzoplanetę na tle gwiazd, których blask może zakłamywać wyniki pomiarów wielkości planet. Źródło: Nikolai Berman / UC Irvine
URANIA

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/wi ... iz-sadzono
Załączniki
Wiele egzoplanet może być większych niż sądzono.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Relacja z Wiosennych Warsztatów Naukowych 2025
2025-07-26. Szymon Szymanski
Wiosenne warsztaty naukowe odbywają się co roku i za każdym razem są dla jednego z roczników klubowych najważniejszym wydarzeniem przed obozem. Właśnie na tym wyjeździe wybiera się tematy projektów naukowych do przygotowania na obozie. W tym roku o odbywały się one od 29 maja do 2 czerwca w Warszawie.
Po przyjeździe do miejsca noclegu, którym było Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika, spotkanie rozpoczęło się laptopowiskiem (graniem na gitarach i śpiewaniem) oraz krótkim przedstawieniem planu na następne dni.
Piątek zaczął się od przejścia na Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, na zajęcia z robienia posterów, które na obozie sami będziemy wykonywać, aby przedstawić wyniki naszych projektów. W trakcie zajęć robiliśmy także tierlistę posterów znalezionych przed kadrę, aby zobaczyć, jak postery wyglądają w praktyce.
Po południu przeszliśmy do Instytutu Podstawowych Problemów Technicznych PAN na zajęcia laboratoryjnie. Dowiedzieliśmy się co nieco o tym, jak wygląda codzienna praca naukowa, oraz o kilku projektach, nad którymi pracuje się tam codziennie, jak np. stworzenie nowego materiału do robienia baterii samochodowych.
Następnego dnia znowu udaliśmy się na FUW, natomiast tym razem zajęcia przygotowywały nas do korzystania z Pythona i ze statystyki. Nauczyliśmy się jak używać bibliotek w Pythonie, jak wczytywać pliki do swojego programu i jak robić wykresy, oraz poznaliśmy podstawy prowadzenia i przedstawiania danych statystycznych. Po obiedzie poszliśmy na atrakcję niespodziankę, którą okazała się niewidzialna wystawa.
W niedziele wybraliśmy się do Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, aby wysłuchać propozycji kadry na projekty, wokół których całe to spotkanie się kręciło.
Po wszystkich prezentacjach, na odprężenie na koniec tego wyjazdu, udaliśmy się do Ogrodu Botanicznego i mieliśmy chwilę, aby odpocząć pośród natury. Wieczorem dowiedzieliśmy się o składach grup projektowych i zakończyliśmy tak, jak zaczęliśmy – laptopowiskiem.
Korekta – Rafał Górski
Zajęcia w laboratorium. Krystyna Syty

Wysłuchiwanie propozycji projektów. Krystyna Syty

https://astronet.pl/wydarzenia/almukant ... wych-2025/
Załączniki
Relacja z Wiosennych Warsztatów Naukowych 2025.jpg
Relacja z Wiosennych Warsztatów Naukowych 20252.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Uznański-Wiśniewski na progu wielkiej kariery w ESA. "Mocny kandydat"
2025-07-26. Julia Król
Sławosz Uznański-Wiśniewski po powrocie z międzynarodowej misji IGNIS został wskazany przez dyrektora generalnego ESA jako wyjątkowo mocny kandydat na stałego członka Europejskiego Korpusu Astronautów. Uznański-Wiśniewski wyraził pełną gotowość do reprezentowania Polski w kolejnych misjach i chce wykorzystać swoje doświadczenie na rzecz krajowego sektora kosmicznego.
Sławosz Uznański-Wiśniewski to dobry, niezwykle mocny kandydat na stałego członka Europejskiego Korpusu Astronautów - powiedział dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) Josef Aschbacher.
Sławosz wrócił do Polski. Czekał na niego sam dyrektor ESA
Po udziale w misji IGNIS polski astronauta w czwartek po godzinie 11:00 przyleciał Boeingiem 737-800 z Kolonii na warszawskie lotnisko Okręcie. W hali przylotów czekało na niego około 100 osób, w tym dyrektor Aschbacher.
Misja IGNIS miała międzynarodowy charakter: wzięli w niej udział astronauci z Indii, Stanów Zjednoczonych, Węgier i oczywiście z Polski. Podczas niej przeprowadzono wiele eksperymentów, najwięcej z dotychczasowych misji komercyjnych realizowanych przez Axiom Space, jak stwierdził dyrektor.
Zapytany, czy Sławosz Uznański-Wiśniewski może w najbliższej przyszłości zostać członkiem podstawowego korpusu astronautów, odpowiedział, że Europejska Agencja Kosmiczna dopiero musi omówić to z polskim rządem. Dodał, że pod koniec tego roku ma się odbyć posiedzenie Rady ESA na szczeblu ministerialnym i będzie tam mowa także o tej kwestii.
Ta dyskusja wymaga czasu i wpływa na nią wiele czynników. Mogę tylko powiedzieć, że jest to dobry, niezwykle mocny kandydat - podsumował.
Uznański-Wiśniewski wnosi znaczący wkład w rozwój Polski
Według niego Polska w ostatniej dekadzie bardzo się rozwija w dziedzinie technologii kosmicznych, a on sam chciałby pomóc przejść Polsce od wczesnej fazy do etapu mistrzowskiego. Sławosz ma odgrywać bardzo ważną rolę w realizacji tego zadania, a Aschbacher ma ostatnie słowo w kwestii powołania go do Europejskiego Korpusu Astronautów. Na razie nie chce zdradzić, jaką podejmie decyzję.
Główną sferą, która jest obecnie rozwijana, to misje na stację kosmiczną, jednak są również misje średnio- i długoterminowe, a także te z programu Gateway, podczas których załogowa stacja kosmiczna będzie umieszczona w przestrzeni w pobliżu Księżyca.
Chcielibyśmy, aby Europa rozwinęła również zdolność do przeprowadzania własnych załogowych lotów kosmicznych, wymaga to jednak decyzji politycznych. Potrzebni są silni politycy z jasną wizją. Mam nadzieję, że Polska podejmie to wyzwanie i stanie się europejskim liderem i mistrzem w dziedzinie kosmosu - powiedział Aschbacher.
Jak się na to zapatruje sam Uznański-Wiśniewski?
Polski astronauta zadeklarował, że jest gotowy, by wejść do Europejskiego Korpusu Astronautów, jeśli taka decyzja zapadnie.
Jeżeli miałbym taką możliwość i rzeczywiście przygotowywalibyśmy się do kolejnej misji kosmicznej, oczywiście byłoby to dla mnie ogromnym zaszczytem reprezentować Polskę - powiedział. Dodał, że chciałby, żeby jego doświadczenie zdobyte podczas misji IGNIS i 17-letniej pracy nad technologiami kosmicznymi zostało wykorzystane także w Polsce.
Obecnie Polak jest astronautą rezerwowym ESA. W misji technologiczno-naukowej IGNIS brał udział jako astronauta projektowy i jego kontrakt wygasa z końcem 2025 r.
W środę Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które w czwartek zostało włączone do Ministerstwa Finansów i Gospodarki, poinformowało, że "rozważa udział dr. Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego w podstawowym korpusie astronautów ESA". Jest to zależne m.in. od wysokości polskiej składki do ESA. Resort podał, że dąży do utrzymania finansowania na poziomie 400 mln euro - taki był polski wkład do ESA w latach 2022-2023.

Sławosz Uznański-Wiśniewski w siedzibie Axiom Space. Imagery Courtesy of Axiom Space materiały prasowe

https://geekweek.interia.pl/kosmos/news ... d,22169083
Załączniki
Uznański-Wiśniewski na progu wielkiej kariery w ESA. Mocny kandydat.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Energia słoneczna po zmroku: heliostaty w służbie astronomii
2025-07-26. Radek Kosarzycki
Heliostaty, czyli ruchome lustra wykorzystywane do odbijania światła słonecznego w elektrowniach solarno-termicznych, mogą wkrótce znaleźć nowe zastosowanie – tym razem po zmroku. Choć ich głównym zadaniem jest skupianie promieni słonecznych na centralnej wieży w celu generowania energii elektrycznej, pewien naukowiec z Sandia National Laboratories dostrzegł w nich potencjał do… wykrywania planetoid zagrażających Ziemi.
W przeciwieństwie do popularnych paneli fotowoltaicznych, które produkują prąd wyłącznie w ciągu dnia, elektrownie solarno-termiczne mogą magazynować ciepło i generować energię także nocą. Jednak same heliostaty – czyli lustra odbijające światło na wieżę – stają się bezużyteczne, gdy zapadnie zmrok. To właśnie tę nieaktywność postanowił wykorzystać dr John Sandusky.
Zamiast generować prąd, heliostaty mogłyby w nocy śledzić niebo. Sandusky zaproponował przekształcenie ich w system do wykrywania obiektów bliskich Ziemi (NEO – Near-Earth Objects), takich jak planetoidy. Choć ich jakość optyczna nie pozwala na tworzenie szczegółowych obrazów, nie to jest celem – wystarczy możliwość rejestrowania ruchu ciemnych punktów na tle gwiazd.
W Narodowym Ośrodku Testów Termicznych Słońca (National Solar Thermal Test Facility) w Nowym Meksyku Sandusky zaprogramował jeden z 212 heliostatów do nocnego przeszukiwania nieba. Lustro odbijało światło gwiazd w kierunku czujników zamontowanych na wieży. Choć nie wykryto jeszcze żadnych planetoid, udało się osiągnąć dwa kluczowe cele: precyzyjnie sterować heliostatem i zarejestrować bardzo słabe źródła światła. To otwiera drogę do dalszych prób.
Sandusky zauważył, że choć heliostaty nie nadają się do klasycznej astrofotografii, mogą być przydatne w analizie ruchu. Podobnie jak w radiowej analizie częstotliwości można wykryć niewielkie przesunięcia sygnału, tak samo można zarejestrować subtelne zmiany położenia poruszających się obiektów względem tła gwiazd. To wystarcza, by odróżnić planetoidę od reszty nieba – nawet bez idealnej optyki.
Współczesne teleskopy coraz skuteczniej wykrywają zagrożenia z kosmosu – czego przykładem są odkrycia obiektów międzygwiezdnych czy rozwój obserwatorium Very C. Rubin. Jednak zasoby teleskopów są ograniczone, a Sandusky widzi heliostaty jako narzędzie wspierające: mogłyby przejąć część nocnych obserwacji, pozwalając astronomom skupić się na innych projektach.
W przyszłości systemy te mogłyby być wykorzystane również do lokalizacji zaginionych statków kosmicznych, np. na trudnej do monitorowania orbicie księżycowej. Jeśli metoda się sprawdzi, heliostaty mogłyby działać nie tylko w służbie energetyki, ale również bezpieczeństwa planetarnego.
Choć ta koncepcja raczej nie zrewolucjonizuje ekonomii energii słonecznej, może znacząco zwiększyć nasze możliwości monitorowania potencjalnie niebezpiecznych obiektów w kosmosie. Sandusky przekazał wyniki swoich badań społeczności naukowej i czeka na opinie specjalistów w dziedzinie optyki i astronomii, by ocenić wykonalność oraz potencjał tej nietypowej metody.
Jeśli dalsze testy potwierdzą skuteczność tej koncepcji, to heliostaty – urządzenia stworzone do zbierania światła dziennego – mogą stać się cichymi strażnikami nocnego nieba.
https://www.pulskosmosu.pl/2025/07/heli ... zukac-neo/
Załączniki
Energia słoneczna po zmroku heliostaty w służbie astronomii.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

NASA chce zrzucić sześć śmigłowców na Marsa. Szalony pomysł?
2025-07-26. Radek Kosarzycki
Nowa era eksploracji Marsa? NASA i AeroVironment pracują nad śmiałą misją z udziałem floty autonomicznych śmigłowców. Projekt „Skyfall” może zrewolucjonizować sposób, w jaki badamy Czerwoną Planetę, oferując tańszą, bardziej elastyczną i efektywniejszą alternatywę dla tradycyjnych łazików.
NASA oraz firma AeroVironment zaprezentowały koncepcję misji, która może całkowicie odmienić sposób eksploracji Marsa. W ramach projektu „Skyfall” planowane jest rozmieszczenie sześciu autonomicznych śmigłowców bezpośrednio z opadającego statku kosmicznego, bez konieczności stosowania klasycznego lądownika. Helikoptery miałyby samodzielnie dotrzeć na powierzchnię planety, a następnie prowadzić badania naukowe i poszukiwania potencjalnych miejsc do przyszłych lądowań załogowych.
Inspiracją dla nowego projektu stał się sukces śmigłowca Ingenuity, który w 2021 roku jako pierwszy pojazd latający z napędem wykonał lot na innej planecie. Choć pierwotnie zaplanowano jedynie pięć testowych przelotów, Ingenuity wykonał aż 72 loty w ciągu trzech lat, udowadniając, że lot w marsjańskiej atmosferze jest możliwy i może stanowić wartość dodaną do eksploracji planetarnej.
Nowatorskie podejście Skyfall zakłada, że zrzut floty helikopterów w trakcie wejścia w atmosferę pozwoli ominąć najbardziej kosztowny i skomplikowany etap większości marsjańskich misji – lądowanie. Dzięki temu projekt może znacząco obniżyć zarówno koszty, jak i ryzyko związane z misjami bezzałogowymi.
Każdy z sześciu planowanych śmigłowców miałby badać inne obszary Marsa, wskazane wcześniej przez NASA i partnerów z sektora prywatnego jako potencjalne lokalizacje lądowań przyszłych misji załogowych. Mobilność w powietrzu umożliwiłaby im dotarcie do trudno dostępnych miejsc i zebranie danych, które są poza zasięgiem tradycyjnych łazików. Wysokiej rozdzielczości zdjęcia i pomiary terenowe miałyby kluczowe znaczenie dla oceny geologii, klimatu oraz potencjalnych zasobów wodnych.
AeroVironment podkreśla, że wykorzystanie wielu lekkich, autonomicznych jednostek pozwoli nie tylko zwiększyć zasięg i elastyczność badawczą, ale także uzyskać znaczący zwrot naukowy przy znacznie niższych kosztach niż w przypadku klasycznych metod eksploracji. Konstrukcja śmigłowców bazowałaby na sprawdzonym modelu Ingenuity, odpowiednio zoptymalizowanym do działania w rzadkiej atmosferze Marsa.
Nie jest to jednak jedyna tego typu inicjatywa w planach NASA. W 2024 roku agencja zaprezentowała również koncepcję sześciowirnikowego „Mars Choppera” wielkości SUV-a, zdolnego do przenoszenia nawet 5 kg instrumentów naukowych i wykonywania lotów na dystansie do trzech kilometrów. Mimo to, według AeroVironment, koncepcja floty mniejszych śmigłowców oferuje większą elastyczność operacyjną, a także możliwość jednoczesnego prowadzenia wielu zadań badawczych.
Przyszłość projektu „Skyfall” wciąż jednak nie jest przesądzona. Mimo rozpoczęcia prac koncepcyjnych i inwestycji własnych, firma nie ma jeszcze zapewnionego finansowania ze strony NASA. Agencja zmaga się obecnie z poważnymi ograniczeniami budżetowymi, które już doprowadziły do odwołania lub ograniczenia niektórych misji i programów badawczych. Przykładem może być niedawna aukcja elementów satelitarnych prowadzona przez JPL, będąca efektem cięć finansowych.
AeroVironment posiada doświadczenie w tworzeniu zaawansowanych technologii lotniczych, takich jak terminale komunikacji laserowej do zastosowań kosmicznych czy naziemne anteny do obsługi satelitów. Pytanie jednak, czy te kompetencje wystarczą, by skutecznie przeprowadzić skomplikowaną operację jednoczesnego zrzutu i koordynacji sześciu śmigłowców na Marsie. Jeśli jednak projekt zakończy się sukcesem, może otworzyć całkowicie nowy rozdział w eksploracji planet Układu Słonecznego.
Introducing Skyfall: Potential Future Mission Concept for Next-gen Mars Helicopters and Exploration



https://www.pulskosmosu.pl/2025/07/nasa ... likoptery/
Załączniki
NASA chce zrzucić sześć śmigłowców na Marsa. Szalony pomysł.jpg
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wiadomości astronomiczne z internetu”