Wiadomości astronomiczne z internetu

Ciekawostki i postępy w dziedzinie astronomii
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Możliwe oznaki życia w głębokiej przestrzeni kosmicznej budzą nowe wątpliwości
2025-06-11,
Analiza nowych i archiwalnych danych naukowych sugeruje, że sygnał uznany za potencjalny dowód życia jest bardzo słaby i może być wyjaśniony obecnością innych cząsteczek.
W kwietniu 2025 roku świat nauki zelektryzowała informacja o wykryciu w atmosferze odległej planety pozasłonecznej cząsteczki, która mogłaby świadczyć o istnieniu tam życia.
Jednak najnowsza analiza przeprowadzona przez naukowców z Uniwersytetu Chicago budzi coraz większy sceptycyzm wobec tego odkrycia. Przeglądając dane z różnych obserwacji planety, badacze uznali, że nie można mówić o rozstrzygającym wykryciu. Co więcej, odkryli, że sygnał można tłumaczyć obecnością innych cząsteczek, niekoniecznie tych, które wskazują na życie.
Stwierdziliśmy, że dane, które posiadamy do tej pory, są zbyt zaszumione, aby udowodnić, że takie twierdzenie jest uzasadnione – powiedział Rafael Luque, naukowiec z UChicago i pierwszy autor artykułu, który został przesłany do Astronomy and Astrophysics Letters i jest dostępny jako preprint. Po prostu nie ma wystarczającej pewności, aby powiedzieć jedno lub drugie.
Molekularna zagadka
Oświadczenie z 16 kwietnia 2025 roku, wydane przez zespół naukowców z Cambridge, dotyczyło planety K2-18b, oddalonej o 124 lata świetlne od Ziemi. Zespół analizował dane z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba i ogłosił, że potwierdziły one obecność siarczku dimetylu lub dwusiarczku dimetylu – związków, które na Ziemi są kojarzone wyłącznie z życiem.
Astrofizycy z UChicago postanowili jednak ponownie przeanalizować dane, mając na uwadze, że niezwykłe twierdzenia wymagają niezwykłych dowodów.
Interpretacja danych z teleskopów wymaga wielu założeń. Planety te są bardzo odległe – w tym przypadku oddalone o wiele lat świetlnych – i zbyt słabe, by można je było obserwować bezpośrednio. Naukowcy muszą więc szukać pośrednich wskazówek.
W tym przypadku Teleskop Webba obserwuje, jak planeta przechodzi przed swoją gwiazdą, a następnie rejestruje światło gwiazdy, które przechodzi przez atmosferę planety. Różne cząsteczki w atmosferze pochłaniają światło na różnych długościach fal.
Michael Zhang, współautor badań, wyjaśnia, że przy tak słabych sygnałach bardzo trudno jednoznacznie zidentyfikować konkretną cząsteczkę. Wszystko, co ma atom węgla związany z trzema atomami wodoru, pojawi się na określonej długości fali – powiedział. Tak jest w przypadku siarczku dimetylu. Ale istnieje wiele innych związków, które mają podobną strukturę i dałyby podobny sygnał w danych z Webba. Nawet przy lepszych danych trudno będzie mieć pewność, że to właśnie siarczek dimetylu jest obecny.
Z analizy wynika, że wiele innych cząsteczek może odpowiadać za zaobserwowany sygnał. Przykładem jest etan, gaz wykrywany w atmosferach wielu planet, takich jak Neptun, co nie jest związane z obecnością życia.
Caroline Piaulet-Ghorayeb, współautorka badań, podkreśla, że naukowcy powinni najpierw rozważać najprostsze wyjaśnienia: Egzotyczne cząsteczki należy brać pod uwagę dopiero po wykluczeniu tych, których spodziewalibyśmy się w atmosferze.
W tym przypadku, jeśli sygnał może pochodzić od siarczku dimetylu lub etanu – cząsteczek znanych z atmosfer planet w Układzie Słonecznym – należy przyjąć bardziej powszechne wyjaśnienie.
Nie chcemy, żeby to zostało przyćmione
Kolejnym problemem jest to, że analiza z kwietnia opierała się tylko na jednym zestawie obserwacji. Teleskopy, takie jak Webb i Hubble, wielokrotnie obserwowały tę planetę. Zespół twierdzi, że po uwzględnieniu wszystkich danych dowody na obecność siarczku dimetylu są jeszcze słabsze.
Autorzy podkreślają, że ich raport ma na celu przedstawienie pełniejszego obrazu wyników. Odpowiedź na pytanie, czy istnieje życie poza Układem Słonecznym, to najważniejsze zagadnienie w naszej dziedzinie. Dlatego badamy te planety – powiedział Luque. Robimy ogromne postępy i nie chcemy, by zostały one przyćmione przez przedwczesne deklaracje.
Opracowanie:
Agnieszka Nowak
Więcej informacji:
• Possible sign of life in deep space faces new doubts
• Insufficient evidence for DMS and DMDS in the atmosphere of K2-18 b. From a joint analysis of JWST NIRISS, NIRSpec, and MIRI observations
Źródło: UChicago
Na ilustracji: Wizja artystyczna pokazująca, jak może wyglądać odległa planeta K2-18b, jej gwiazda macierzysta i towarzysząca jej planeta w tym układzie. Źródło: ESA/Hubble, M. Kornmesser
URANIA
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/mo ... atpliwosci
Załączniki
Możliwe oznaki życia w głębokiej przestrzeni kosmicznej budzą nowe wątpliwości.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Lot Sławosza w kosmos. Zapłacimy za to wszyscy
2025-06-11. Dawid Długosz
Sławosz Uznański-Wiśniewski leci w kosmos w ramach misji Ax-4, której polska część Ignis finansowana jest z budżetu państwa. Ile zapłacimy za podróż polskiego astronauty na Międzynarodową Stację Kosmiczną? Kwota opiewa na kilkaset mln złotych. Lot Polaka na ISS należy jednak traktować jako inwestycję.
Sławosz Uznański-Wiśniewski to pierwszy polski astronauta, który leci na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Misja Ax-4 została wstrzymana i nowego terminu na razie nie ma. Zostało to spowodowane przez problemy techniczne z rakietą Falcon 9. Zastanawialiście się nad tym, ile kosztuje polskiego podatnika taka misja?
Tyle Polska zapłaciła za lot polskiego astronauty na ISS
Cała misja Ax-4 pochłonęła kilkaset mln dolarów. Jej polska część Ignis zamknęła się w kwocie 65 mln euro, czyli niespełna 277 mln złotych! Oczywiście są to pieniądze, które pochodzą z budżetu państwa. Dokładnie z jego części w ramach planu inwestycji w sektor kosmiczny.
Wspomniany budżet w sektor kosmiczny na lata 2023-2025 został ustalony w Polsce na 360 mln euro (ok. 1,53 mld złotych). Jak nietrudno zauważyć, na misję Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na Międzynarodową Stację Kosmiczną przeznaczono więcej niż 1/6 tej kwoty.
Oczywiście nie należy traktować tych pieniędzy jako straconych. Przeciwnie, bo dla naszego kraju oznacza to szanse i inwestycje, które z czasem się wrócą. Polska jest członkiem Europejskiej Agencji Kosmicznej już od 2012 r. Od tego czasu polskie firmy zdobyły kontrakty na ponad 320 mln euro oraz zlecenia wyceniane na 87 mln euro.
Ze wspomnianego budżetu zostanie również opłacona budowa polskiej konstelacji satelitów CAMILA, nad którą pracuje specjalne konsorcjum składające się z kilku rodzimych firm branży kosmicznej. ESA szacuje, że każdy wydany 1 euro na badania kosmiczne oznacza zwrot dla całej gospodarki kraju w postaci 1,6 euro.
Ile zarabia Sławosz Uznański-Wiśniewski jako astronauta?
Warto również wspomnieć o pensji polskiego astronauty. Sławosz Uznański-Wiśniewski nie udostępnia oświadczeń majątkowych (w przeciwieństwie do jego żony, która jest posłanką na Sejm RP). Jednak pewne informacje na ten temat uzyskał serwis Space Insider.
Wiemy, że europejscy astronauci w początkowej fazie mogą liczyć na wynagrodzenie przekraczające 6 tys. euro. Potem kwoty te rosną do ponad 30 tys. złotych miesięcznie. To oznacza, że Sławosz Uznański-Wiśniewski zarobi w rok ponad 300 tys. złotych. Natomiast po zakończeniu misji ESA przyznaje podwyżki i są to kwoty od ok. 450 tys. do 480 tys. złotych rocznie.

Ile zarabia Sławosz Uznański-Wiśniewski i ile kosztuje misja w kosmos Axiom Space materiały prasowe

https://geekweek.interia.pl/nauka/news- ... d,21826350
Załączniki
Lot Sławosza w kosmos. Zapłacimy za to wszyscy.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Ta farba może uratować astronomię. Tu nie ma ani grama przesady
2025-06-11. Radek Kosarzycki
Coraz większa liczba satelitów krąży wokół Ziemi, niosąc ze sobą ogromne korzyści technologiczne, ale też poważne wyzwania dla astronomii. Jasne odbicia światła słonecznego od tych statków coraz częściej zakłócają obserwacje nieba, stwarzając problem znany jako zanieczyszczenie światłem satelitarnym. W nadchodzących latach problem ten może się nasilić, gdy na orbitę trafią dziesiątki a nawet setki tysięcy kolejnych satelitów. Jak temu przeciwdziałać? Nadzieję niesie innowacyjna, superczarna powłoka Vantablack 310, która może zrewolucjonizować sposób, w jaki satelity odbijają światło.
Dynamiczny wzrost liczby satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej wywołuje poważne problemy dla astronomów. Jasne smugi odbitego światła pojawiające się na zdjęciach wykonywanych przez najnowocześniejsze teleskopy zakłócają precyzyjne obserwacje nieba, obniżając ich wartość naukową. Ten rodzaj zanieczyszczenia, określany jako zanieczyszczenie światłem satelitarnym, staje się coraz bardziej dokuczliwy, zwłaszcza że przewiduje się wystrzelenie w najbliższych latach dziesiątek tysięcy nowych satelitów.
Najbardziej znanym i powszechnie krytykowanym przykładem jest konstelacja Starlink firmy SpaceX, której satelity od 2019 roku coraz intensywniej odbijają światło słoneczne. Z Ziemi ich jasność może przyćmić wiele naturalnych gwiazd, co znacząco utrudnia obserwacje astronomiczne. Choć dla miłośników nocnego nieba satelity te tworzą atrakcyjne „pociągi”, dla profesjonalistów stanowią kosztowną przeszkodę.
Przykładem obiektu zagrożonego przez satelitarne smugi jest uruchamiane Obserwatorium Very Rubin, inwestycja warta 1,9 miliarda dolarów. Naukowcy szacują, że nawet do 40% wykonanych przez nie zdjęć może zostać zakłóconych lub całkowicie zniszczonych przez światło odbite od satelitów, co obniży potencjał badawczy tego projektu finansowanego ze środków publicznych. To poważne wyzwanie zmusza środowisko astronomiczne do poszukiwania skutecznych rozwiązań.
Nową, obiecującą metodą walki z tym problemem jest zastosowanie specjalnej powłoki superczarnej o nazwie Vantablack 310. Została ona opracowana we współpracy astrofizyków z University of Surrey oraz firmy Surrey NanoSystems, specjalizującej się w ultraczarnych powłokach. Farba ta pochłania do 98% padającego na nią światła, dzięki czemu niemal eliminuje odbicia światła słonecznego od powierzchni satelitów.
Wcześniejsze wersje Vantablack bazowały na nanorurkach węglowych, które były delikatne i trudne do aplikacji w warunkach produkcyjnych. Nowa formuła Vantablack 310 opiera się na mieszance sadzy z trwałymi spoiwami, które są odporne na trudne warunki panujące na niskiej orbicie okołoziemskiej, takie jak promieniowanie czy mikrometeoroidy. Testy symulujące trzy lata działania w przestrzeni kosmicznej wykazały, że powłoka zasadniczo nie ulega degradacji.
Kolejnym problemem wcześniejszych powłok było nagrzewanie się satelitów przez pochłanianie światła, co mogło prowadzić do ich uszkodzenia. Vantablack 310 została zaprojektowana tak, by minimalizować efekt przegrzewania, dzięki czemu satelity są chłodniejsze, a jednocześnie mniej widoczne z Ziemi. Szacuje się, że satelity pokryte tą powłoką byłyby niewidoczne gołym okiem – ich jasność spadłaby do około 7 magnitudo, podczas gdy obecne satelity Starlink świecą między 3 a 5 magnitudo, czyli są dziesiątki lub setki razy jaśniejsze.
Pierwsze praktyczne zastosowanie farby zaplanowano na satelicie Jovian 1, którego start przewidziany jest na przyszły rok. Powłoka zostanie nałożona na tylną stronę rozkładanego panelu słonecznego, a naukowcy chcą w trakcie prowadzonych z Ziemi obserwacji ocenić, jak bardzo zmniejsza się jasność satelity podczas jego obrotu. To ważny eksperyment, który zweryfikuje skuteczność Vantablack 310 w rzeczywistych warunkach kosmicznych.
Już teraz jednak Surrey NanoSystems prowadzi rozmowy z producentami satelitów, aby zachęcić ich do wykorzystania tej powłoki, podkreślając jej trwałość, prostotę nakładania i skuteczność w minimalizowaniu ilości odbijanego światła. Choć Vantablack 310 nie rozwiązuje całkowicie problemu zanieczyszczenia światłem satelitarnym, to stanowi krok w stronę ochrony nocnego nieba, zachęcając do zmian w projektowaniu przyszłych satelitów.
Zrównoważenie dynamicznego rozwoju technologii satelitarnych z ochroną ciemnego nieba jest kluczowe dla przyszłości astronomii. Inwestycje w obserwatoria, takie jak Obserwatorium Very Rubin, są ogromne, a ich sukces zależy od jakości nocnych obserwacji. Powłoka Vantablack 310 to obiecujący sposób na zmniejszenie negatywnego wpływu konstelacji satelitarnych, dzięki czemu kolejne pokolenia astronomów będą mogły prowadzić badania kosmosu bez zakłóceń spowodowanych przez odbicia sztucznych satelitów.
Źródło: 1
https://www.pulskosmosu.pl/2025/06/farb ... black-310/
Załączniki
Ta farba może uratować astronomię. Tu nie ma ani grama przesady.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Sonda Tianwen-2 leci do planetoidy. Właśnie przysłała intrygujące zdjęcie

2025-06-11. Radek Kosarzycki
Chińska agencja kosmiczna intensyfikuje swoje działania w zakresie eksploracji głębokiego kosmosu. Pod koniec maja rozpoczęła się nowa ambitna misja Tianwen-2, której celem jest nie tylko zebranie próbek z jednej z najbardziej intrygujących planetoid bliskich Ziemi, ale również dalszy lot ku komecie w pasie głównym.
Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna (CNSA) poinformowała kilka dni po starcie, że sonda Tianwen-2 jest w doskonałym stanie technicznym i obecnie znajduje się ponad 3 miliony kilometrów od Ziemi. To pierwsze oficjalne informacje od momentu startu, który odbył się 28 maja 2025 r. na szczycie rakiety Długi Marsz 3B. Teraz sonda kieruje się ku swojemu pierwszemu celowi — planetoidzie Kamoʻoalewa.
Kamoʻoalewa to niewielka planetoida typu NEO (Near-Earth Object), która porusza się w pobliżu Ziemi w układzie quasi-satelitarnym. Jest jednym z zaledwie siedmiu znanych tzw. kwaziksiężyców — obiektów, które na dłuższą metę poruszają się w sąsiedztwie naszej planety, ale nie krążą wokół Ziemi, a raczej z nią krążą wokół Słońca. Co ciekawe, niektórzy naukowcy podejrzewają, że Kamoʻoalewa może być fragmentem Księżyca, wyrzuconym w przestrzeń w wyniku dawnego uderzenia planetoidy w naszego naturalnego satelitę.
Co niezwykle jednak ciekawe CNSA zaprezentowała właśnie pierwsze zdjęcie wykonane przez kamerę inżynieryjną zamontowaną na pokładzie sondy. Fotografia przedstawia okrągły panel słoneczny sondy Tianwen-2, przypominający konstrukcję używaną w amerykańskiej misji Lucy, która zmierza obecnie do planetoid trojańskich Jowisza. W normalnej sytuacji takie zdjęcie przedstawiające tak naprawdę fragment samej sondy nie byłoby niczym dziwnym. Tutaj jednak jest nieco inaczej, bowiem jest to pierwsze w ogóle zdjęcie samej sondy. W przeciwieństwie do zachodnich agencji kosmicznych, które dbają o PR swoich misji kosmicznych, Chińczycy dotąd pokazywali sondę na ilustracjach komputerowych, a nawet nie transmitowali samego startu rakiety. Wciąż zatem nie wiemy, jak sonda wygląda, ale teraz przynajmniej wiemy, jak wygląda jej panel słoneczny. Zawsze coś!
Podróż sondy Tianwen-2 do Kamoʻoalewa i z powrotem potrwa około dwóch lat.
W tym czasie sonda wykona serię manewrów korygujących trajektorię, aby latem 2026 r. dotrzeć w bezpośrednie sąsiedztwo asteroidy. Po wejściu na orbitę wokół celu Tianwen-2 przeprowadzi kilka miesięcy obserwacji naukowych, badając skład chemiczny i strukturę powierzchni. Następnie spróbuje pobrać próbki gruntu, które — jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem — zostaną dostarczone na Ziemię pod koniec 2027 roku za pomocą specjalnej kapsuły powrotnej.
Misja jednak na tym się nie zakończy. Po dostarczeniu próbek sonda wykorzysta grawitację Ziemi do zmiany trajektorii lotu i skieruje się ku komecie głównego pasa — 311P/PANSTARRS. Według planów sonda powinna dotrzeć do komety w 2035 roku.
Co do zasady, misja ma pomóc w lepszym zrozumieniu procesów powstawania Układu Słonecznego oraz pochodzenia lotnych związków, takich jak woda, które mogły trafić na Ziemię właśnie z takich obiektów jak kometa 311P/PANSTARRS. Dodatkowo analiza próbek z Kamoʻoalewa może dostarczyć wskazówek na temat historii układu Ziemia-Księżyc.
Tianwen-2 to druga chińska misja międzyplanetarna — po Tianwen-1, która w 2021 roku umieściła łazik i orbiter wokół Marsa. Warto tutaj podkreślić, że naukowcy z Państwa Środka intensywnie pracują już nad kolejnymi misjami oznaczonymi numerem Tianwen-3 i Tianwen-4.
Dzięki Tianwen-2 Chiny nie tylko rozwijają zdolności technologiczne, ale również mogą wnieść istotny wkład w globalną wiedzę o najstarszych i najprymitywniejszych ciałach niebieskich w naszym systemie planetarnym.
Źródło: CNSA
https://www.focus.pl/artykul/tianwen-2-pierwsze-zdjecie
Załączniki
Sonda Tianwen-2 leci do planetoidy. Właśnie przysłała intrygujące zdjęcie.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Kosmiczna misja z Polakiem. Pojawiła się nowa data
2025-06-12. Opracowanie:
Waldemar Stelmach
W końcu się uda? To już kolejne podejście. Na stronie internetowej ośrodka NASA Kennedy Space Center pojawił się nowy termin startu misji Ax-4 z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim - piątek godz. 13.12 czasu polskiego.
• Nowy termin startu misji Ax-4 z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim: piątek, godz. 13.12 czasu polskiego.
• Informacja o nowej dacie pojawiła się na stronie internetowej NASA Kennedy Space Center.
• Oficjalne potwierdzenie nowej daty startu przez Axiom Space i SpaceX, firmę odpowiedzialną za rakietę Falcon 9, jeszcze nie nastąpiło.
• Nowe okno startowe dla misji Ax-4 odnotowano również na stronach Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), jednak bez oficjalnego potwierdzenia.
Nie potwierdziły tego jeszcze oficjalnie podmioty zaangażowane w misję.
Informacje o starcie misji 13 czerwca o godz. 7.12 czasu lokalnego pojawiły się na stronie kompleksu dla odwiedzających ośrodek NASA, gdzie można kupić bilety na obejrzenie startu.
Oficjalnie nowej daty nie potwierdziły jeszcze ani organizujący lot Axiom Space, ani firma SpaceX, która odpowiada za rakietę Falcon 9, która wyniesie astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
Informacje o piątkowym oknie startowym dla Ax-4 pojawiły się też na stronach Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), choć również nie stanowi to oficjalnego potwierdzenia wyznaczenia daty.
Wyciek ciekłego tlenu
We wtorek na niecałe 12 godzin przed planowanym startem o odłożeniu lotu poinformował SpaceX ze względu na wykryty wyciek ciekłego tlenu z pierwszego stopnia rakiety. Przedstawiciele SpaceX i Axioma sygnalizowali w środę, że mogą podać nową datę startu, lecz ostatecznie w środę do tego nie doszło.
Pierwotnie wyciek, zauważony już w niedzielę, miał zostać naprawiony w poniedziałek, lecz zespoły SpaceX nie uporały się z nim do środy. Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) i europejska ESA przekazały, że nie otrzymały definitywnych informacji na ten temat od koncernu Elona Muska.
Wcześniej starty były przekładane ze względu na pogodę. Dotychczasowe prognozy sugerowały, że pogoda może potencjalnie stanowić przeszkodę ze względu na możliwe opady deszczu.
Polak w załodze misji
Załogę misji Ax-4 tworzą: Peggy Whitson (USA) - dowódczyni, Sławosz Uznański-Wiśniewski (Polska/ESA) - specjalista, Shubhanshu Shukla (Indie) - pilot oraz Tibor Kapu (Węgry) - specjalista.
To czwarta komercyjna załogowa wyprawa realizowana przez amerykańską firmę Axiom Space. Udział w niej Polaka to rezultat umowy podpisanej między Ministerstwem Rozwoju i Technologii a Europejską Agencją Kosmiczną na przygotowanie i przeprowadzenie polskiej misji technologiczno-naukowej IGNIS na ISS. W przygotowaniach bierze udział także Polska Agencja Kosmiczna (POLSA), a na ISS zabrane zostanie 13 eksperymentów i technologii polskich naukowców i firm.
Źródło: RMF24/PAP

Polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski /SERGEI GAPON /AFP/EAST NEWS

https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-k ... Id,7982896
Załączniki
Kosmiczna misja z Polakiem. Pojawiła się nowa data.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

“Ciemny Las” nie jest odpowiedzią Paradoksu Fermiego
2025-06-12. Krzysztof Kanawka
Dość nieoczekiwane tło astronomii wielkiej skali.
Jedna z możliwych odpowiedzi na Paradoks Fermiego – tzw. hipoteza “Ciemnego Lasu” w ciągu zaledwie kilku lat przestała cieszyć się zainteresowaniem wśród naukowców. Częściowo odpowiedzialny za to jest… kosmiczny teleskop JWST.
Gdzie oni są? Pomimo dekad nasłuchu nieba w ramach programu SETI wciąż nie udało się ludzkości odebrać żadnego sygnału, który mógłby pochodzić od obcych cywilizacji. Z drugiej strony jest pewne, że Wszechświat jest wypełniony różnej wielkości planetami, także i tymi zbliżonymi rozmiarami do naszej Ziemi. Jest też całkiem prawdopodobne, że wokół gazowych gigantów krążą duże egzoksiężyce, podobne do Tytana, Ganimedesa czy Europy.
Z tej perspektywy wydaje się więc pewne, że we Wszechświecie w wielu miejscach może się rozwijać życie. Przez setki milionów lat u niektórych z tych planet powinno się rozwinąć bardziej zaawansowane życie, a być może i nawet cywilizacja. Z uwagi na wręcz niezliczoną ilość planet we Wszechświecie zdatnych do zamieszkania wydaje się, że dookoła nas powinno być wiele różnych obcych cywilizacji. Tymczasem wydaje się, że tak nie jest – brak jakichkolwiek dowodów na istnienie innych cywilizacji. Ta wyraźna sprzeczność jest znana jako paradoks Fermiego. Po raz pierwszy ten paradoks został jednoznacznie sformułowany przez Enrico Fermiego w połowie XX wieku.
Ciemny Las
Hipoteza Ciemnego Lasu jest jedną z bardziej “mrocznych” prób odpowiedzi na Paradoks Fermiego. Ta hipoteza sugeruje, że cywilizacje, obawiając się o swój los, wolą skrywać się w ciemnościach Drogi Mlecznej czy każdej innej galaktyki. Zamiast aktywnie próbować komunikować się z innymi cywilizacjami, wg tej hipotezy cywilizacje techniczne są albo “schowane” albo też bardzo agresywne. Ciemny Las sugeruje, że we Wszechświecie cywilizacje techniczne, gdy tylko dowiedzą się o istnieniu innej, dokonają ataku niszczącego inną cywilizację. Dlatego cywilizacje wybierają “ciszę” – dlatego też programy poszukiwawcze takie jak SETI nie odebrały jeszcze żadnego sygnału pochodzącego od innej cywilizacji technicznej.
Nazwa tej hipotezy pochodzi od opowieści chińskiego autora Liu Cixin z 2008 roku. Wcześniej oczywiście postulowano przynajmniej częściowo podobne hipotezy, jednakże dopiero około 15 lat temu hipoteza Ciemnego Lasu zaczęła być dyskutowana w kręgach naukowych. Jednakże, zaledwie dekadę później popularność Ciemnego Lasu wyraźnie spadła. Dlaczego tak się stało?
Światło JWST rozjaśnia Ciemny Las
James Webb Space Telescope (JWST) to duży kosmiczny teleskop, który został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną 25 grudnia 2021 z europejskiego kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej. Lot przebiegł prawidłowo. Przez kolejne dni i tygodnie trwało rozkładanie poszczególnych elementów JWST. Prace podstępowały (prawie) zgodnie z planem. Proces rozkładania JWST zakończył się 8 stycznia 2022, wraz z prawidłowym otwarciem obu “skrzydełek” teleskopu i ich zatrzaśnięciem. Do punktu L2 układu Ziemia-Słońce JWST dotarł 24 stycznia 2022 roku.
Dwunastego lipca 2022 roku doszło do prezentacji pierwszych zdjęć z teleskopu JWST. Wśród zaprezentowanych obrazów znajduje się m.in. widok na gromadę galaktyk wraz z ze zjawiskiem mikrosoczewkowania, spektrum atmosfery egzoplanety oraz “gwiezdny żłobek”, czyli mgławica, w której powstają gwiazdy. Kilkadziesiąt godzin później NASA zaprezentowała pierwsze ujęcia Jowisza z tego teleskopu. Wraz z tymi obrazami rozpoczęła się faza naukowa misji kosmicznego teleskopu JWST.
Dziś JWST stale wykonuje ważne dla nauki obserwacje. Wśród celów, które ten kosmiczny teleskop obserwuje, są także planety pozasłoneczne. W ostatnich tygodniach dużą uwagę przykuwają wyniki obserwacji egzoplanety K2-18b, gdzie wg niektórych pomiarów wykryto związki chemiczne, które na Ziemi powstają jedynie jako efekt procesów życiowych.
Funkcjonowanie JWST oznacza, że możliwe jest wykrycie życia na innych planetach – w tym i tego nie-technicznego – nawet jeśli cywilizacja nie wysyła sygnałów radiowych. Zamiast tego obserwatorium JWST jest w stanie wykryć obecność związków chemicznych w atmosferze, które mogą powstać w wyniku aktywności życiowej. Jest to zupełnie nowa generacja obserwatoriów astronomicznych nawet w porównaniu z tymi sprzed 10 czy 20 lat.
JWST oznacza, że poszukiwanie życia nie musi się opierać jedynie o nasłuch radiowy. Dzięki JWST możliwe jest wykrycie życia także na etapie przed cywilizacją techniczną. Oczywiście, JWST może być pomocny w wykrywaniu cywilizacji technicznych, w szczególności tych, które zaburzyły składy swoich atmosfer w wyniku procesów przemysłowych.
JWST innych cywilizacji
Można założyć, ze wiele cywilizacji technicznych wcześniej czy później zainwestuje w teleskopy podobne do JWST. Można założyć, że wraz z rozwojem technologicznym cywilizacja będzie w stanie budować jeszcze większe teleskopy kosmiczne… a także korzystać ze swojej gwiazdy czy jednej z gazowych planet jako “ogromnej soczewki grawitacyjnej” dla kosmicznego teleskopu. To zaś oznacza, że odpowiednio zaawansowana cywilizacja byłaby w stanie wykryć wiele różnych planet, na których powstało życie bez potrzeby czekania, aż powstanie tam cywilizacja, która aktywnie wysyła silne sygnały radiowe. W przypadku Ziemi – poszerza to czas, w którym możliwe by było wykrycie życia z kilkudziesięciu lat do ponad 3 miliardów lat.
Warto tu wspomnieć, że Ciemny Las także nie wyjaśnia jak zniszczyć cywilizację, która zasiedliła inne obiekty w swoim układzie planetarnym. Brak pełnej wiedzy o stopniu zaawansowania cywilizacji w momencie ataku oraz fakt, że podobnego rodzaju atak nie nastąpił przez 3 miliardy lat – wydaje się być poważnym ograniczeniem hipotezy Ciemnego Lasu.
Jakie są inne możliwe odpowiedzi na Paradoks Fermiego? Jedną z odpowiedz, która ostatnio zyskuje coraz większą popularność jest ogień, zaś inną jest lód.
Ważne: artykuł chroniony prawem autorskim, co oznacza że wszelkie prawa, w tym Autorów i Wydawcy są zastrzeżone. Zabronione jest dalsze rozpowszechnianie tego artykułu w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody ze strony właściciela serwisu Kosmonauta.net – firmy Blue Dot Solutions. Napisz do nas wiadomość z prośbą o wykorzystanie. Niniejsze ograniczenia dotyczą także współpracujących z nami serwisów.
(CW, WI)
Spektrum planety K2-18b / Credits – Nikku Madhusudhan et al, University of Cambridge

https://kosmonauta.net/2025/06/ciemny-l ... -fermiego/
Załączniki
Ciemny Las nie jest odpowiedzią Paradoksu Fermiego.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Kosmiczny rozwój kontra atmosfera. Czy czeka nas nowy kryzys ozonowy?
2025-06-12. Radek Kosarzycki
W ostatnich dekadach ludzkość z sukcesem ograniczyła emisję szkodliwych substancji niszczących warstwę ozonową. Dzięki międzynarodowym wysiłkom, takim jak Protokół montrealski, ozon nad naszymi głowami zaczął się stopniowo odbudowywać. Jednak nowa fala zagrożeń nadchodzi z kierunku, który dotąd nie budził większych obaw – z przemysłu kosmicznego.
Gwałtowny wzrost liczby startów rakiet może zagrozić trwającej odbudowie warstwy ozonowej – ostrzegają naukowcy w nowym badaniu opublikowanym w czasopiśmie npj Climate and Atmospheric Science. Według ich analiz, jeśli liczba startów wzrośnie dziesięciokrotnie – z obecnych kilkuset do około dwóch tysięcy rocznie – może to zatrzymać, a nawet cofnąć dekady postępu w ochronie atmosfery.
Obecnie na świecie odbywa się około 250 startów rocznie, głównie z około 20 lokalizacji na półkuli północnej – w USA, Chinach, Rosji i Nowej Zelandii. W 2019 roku odnotowano 102 starty, a już w 2024 roku liczba ta wzrosła do 258. Przewiduje się, że do 2028 roku tylko w samych Stanach Zjednoczonych ta liczba może się potroić.
Nie powinno to nikogo dziwić. Wiele firm i krajów zabrało się w ostatnich latach za budowę tzw. megakonstelacji satelitów. Tworzenie takich konstelacji wymaga rozmieszczenia tysięcy satelitów, a następnie stałego uzupełniania satelitów, które albo zakończyły swoją misję, albo uległy awarii lub zostały ściągniętę w atmosferę. Trend ten wzmacnia intensywnie rozwój narodowych i komercyjnych programów kosmicznych na całym świecie.
Aby ocenić wpływ tej rosnącej aktywności na atmosferę, naukowcy stworzyli bazę danych związków chemicznych emitowanych przez współczesne rakiety. Następnie wprowadzili te dane do zaawansowanego modelu klimatycznego i atmosferycznego. Symulacje pokazały, że przy 2000 startach rocznie warstwa ozonowa może się przerzedzić nawet o 3%, z największymi ubytkami nad Antarktydą. Co istotne, zjawisko to występuje w okolicach Antarktydy nawet mimo tego, że większość startów odbywa się na półkuli północnej. To doskonały dowód na to, że szkodliwe substancje w atmosferze roznoszą się po całym świecie.
Warto tutaj jednak nadmienić, że redukcja ozonu o 3% nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia ludzi czy funkcjonowania ekosystemów, ale niszczy efekty trwającej od lat polityki ochrony atmosfery. Warstwa ozonowa wciąż nie wróciła do poziomu sprzed epoki przemysłowej – globalnie jest wciąż o około 2% cieńsza – a dodatkowe obciążenie ze strony sektora kosmicznego może ten proces zatrzymać lub odwrócić.
W raporcie zaznaczono jednak, że umiarkowany rozwój sektora kosmicznego może być możliwy bez szkody dla warstwy ozonowej. Symulacje wykazały, że przy około 900 startach rocznie, z użyciem obecnych technologii rakietowych, poziom ozonu pozostanie w zasadzie stabilny.
Kluczowym czynnikiem wpływającym na degradację ozonu są rodzaje używanych paliw. Największe szkody powodują rakiety emitujące związki chloru i cząstki sadzy. Problem pogłębia się także w wyniku ponownego wejścia w atmosferę zużytych satelitów i elementów rakiet, choć dokładny mechanizm chemiczny tych interakcji nie jest jeszcze dobrze poznany.
Badanie kończy się umiarkowanym optymizmem: degradacja warstwy ozonowej nie jest nieunikniona. Przejście na czystsze technologie napędowe, ograniczenie emisji sadzy oraz współpraca między przemysłem, nauką i regulatorami może pozwolić na dalszy rozwój sektora kosmicznego w sposób zrównoważony. Jednak działania muszą zostać podjęte już teraz – zanim negatywne skutki staną się nieodwracalne.
Źródło: npj Climate and Atmospheric Research
https://www.pulskosmosu.pl/2025/06/raki ... a-ozonowa/
Załączniki
Kosmiczny rozwój kontra atmosfera. Czy czeka nas nowy kryzys ozonowy.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

„Magiczny Płońsk” już w tę sobotę
2025-06-12.
W imieniu Organizatorów zapraszamy na Piknik Astronomiczny, który odbędzie się 14 czerwca 2025 r. w Płońsku. Na terenie przy Planetarium i Obserwatorium Astronomicznym oraz Muzeum Ziemi Płońskiej zaplanowano szereg atrakcji, w tym spotkanie z redaktorem naczelnym Uranii Maciejem Mikołajewskim, współautorem programów „Astronarium" i „Mała Urania". Wydarzenie, które dostarczy uczestnikom niezapomnianych wrażeń i wiedzy o astronomii, będzie trwało od godziny 12:00 do 18:00.
Uczestnicy pikniku będą mieli okazję zapoznać się z instrumentami optycznymi i innymi narzędziami astronomicznymi, a także podziwiać wystawy materiałów historycznych. Dla dzieci przygotowane zostaną animacje, gry oraz konkursy, a także dostępne będzie stoisko gastronomiczne oraz stoiska oferujące rękodzieło i pamiątki. Interesującym punktem programu stanie się pokaz straży pożarnej dotyczący udzielania pierwszej pomocy.
Piknik będzie także miejscem spotkań z pasjonatami astronomii, w tym z Płońskim Kołem Miłośników Astronomii oraz przedstawicielami Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego. Przygotowane będą m.in. mikroskopy z różnymi okazami, teleskopy do obserwacji Słońca oraz stanowisko do wyszukiwania skamieniałości. Uczestnicy będą mogli zabrać ze sobą darmowe egzemplarze gazet astronomicznych i poradników, a także obejrzeć wystawę poświęconą postaciom historycznym związanym z Płońskiem.
Gościem specjalnym wydarzenia będzie Maciej Mikołajewski, redaktor naczelny dwumiesięcznika „Urania - Postępy Astronomii", który poprowadzi spotkanie autorskie dotyczące popularnych programów telewizyjnych Astronarium i Mała Urania.
Warto zaznaczyć, że w czasie pikniku czynne będzie również Planetarium, w którym odbędą się standardowe pokazy filmów
Opracowanie: Magda Maszewska
Źródło: Urząd Miasta Płońsk
Na zdjęciu: Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne w Płońsku. Fot. Katarzyna Jasińska
Plakat promujący wydarzenie. Źródło: Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne w Płońsku
URANIA
https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/ma ... -te-sobote
Załączniki
Magiczny Płońsk już w tę sobotę.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

To dlatego lot Polaka w kosmos został opóźniony. "Pojawiły się nowe dane"
2025-06-12. Opracowanie:
Karol Żak
Wyciek na ISS występuje od 2019 r., ale teraz pojawiły się nowe dane, których obecnie w pełni nie rozumiemy – powiedział Frank De Winne z Europejskiej Agencji Komicznej. Załoga Ax-4, której członkiem jest Sławosz Uznański-Wiśniewski, pozostaje na kwarantannie.
NASA i Axiom Space poinformowały w czwartek, że start misji Ax-4 na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) zostaje znów przełożony, tym razem z powodu wycieku w rosyjskim module serwisowym Zwiezda na ISS.
Z informacji przekazanych przez NASA wynika, że w ostatnim czasie rosyjscy kosmonauci na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przeprowadzili inspekcję modułu Zwiezda, uszczelnili niektóre jej obszary i dokonali pomiarów tempa wycieku. Obecnie segment utrzymuje ciśnienie.
Wyciek na ISS występuje od 2019 r., ale teraz pojawiły się nowe dane, których obecnie nie rozumiemy w pełni i chcemy je zbadać przed wysłaniem kolejnej załogi - powiedział podczas briefingu Frank De Winne, kierownik grupy ds. usług LEO (z ang. Low Earth Orbit - niska orbita okołoziemska) w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i były astronauta.
Załoga nadal na kwarantannie
Allen Flynt, szef ds. usług misji Axiom Space, powtórzył słowa wcześniejszego komunikatu NASA i Axiom Space w ramach trwającego dochodzenia NASA współpracuje z Roskosmosem (rosyjska Korporacja Państwowa ds. Działalności Kosmicznej Roskosmos - przyp. red. ) "aby zrozumieć nowe zmiany ciśnienia po ostatnich naprawach".
Poinformował, że załoga Ax-4, w tym Polak Sławosz Uznański-Wiśniewski, pozostaje w kwarantannie. To, jak długo będą tam przebywać, zależy od daty startu. A nowa data czwartej prywatnej misji astronautów zostanie podana, gdy tylko będzie dostępna - powiedział.
De Winne dodał, że podczas przedłużającej się kwarantanny załoga nadal przegląda procedury i przygotowuje się do misji. Oczywiście są w pełni wyszkoleni, ale powtarzanie czyni mistrza. Cóż, są trochę rozczarowani, jako członek załogi czułem się tak samo - przyznał były astronauta.
Dziennikarze pytali m.in. o to, czy często zdarza się, że starty misji kosmicznych są przekładane. Leciałem w sześciu misjach i każda z nich była opóźniona. Jest to więc całkowicie normalne - przekonywał Michael López-Alegría, główny astronauta Axiom Space, który był dowódcą misji Ax-1 i Ax-3.
"Członkowie załogi rozumieją, co się dzieje"
Dodał, że po przełożeniu startu rozmawiał z dowódczynią Ax-4 Peggy Whitson: Członkowie załoga są w dobrym nastroju. Rozumieją, co się dzieje. Śledzą sytuację tak samo uważnie jak my.
Zapytany, czy może oszacować, jaki czas może minąć od ogłoszenia ponownej daty do startu Ax-4, Frank De Winne stwierdził: Z doświadczenia powiedziałbym, że dwa do trzech dni. Za każdym razem, gdy przeprowadza się start, na kilka dni przed nim trzeba zrobić przegląd gotowości do startu. Ale to oczywiście zależy od SpaceX.
Podkreślił, że załoga jest przygotowana do niespodziewanych sytuacji, w tym opóźnień w starcie. Załoga wie, że w lotach kosmicznych jedyne, co jest absolutnie pewne, to to, że nic nie pójdzie zgodnie z planem - podsumował.
Kolejne opóźnienia
Start misji Ax-4, w ramach której polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski poleci na Międzynarodową Stację Kosmiczną, był już przekładany czterokrotnie. Pierwotnie lot rakiety Falcon 9, która ma wynieść na orbitę kapsułę Dragon z załogą misji, planowano na 29 maja oraz 8, 10 i 12 czerwca. Powodami opóźnienia były wcześniej niesprzyjająca pogoda, zbyt wysoka siła wiatrów w górnych częściach atmosfery w korytarzu lotu rakiety, problemy z kapsułą Dragon oraz wykryty na kilkadziesiąt godzin przed startem 10 czerwca wyciek paliwa - płynnego tlenu (LOx) - z pierwszego stopnia rakiety Falcon 9.
Załogę misji Ax-4 tworzą: Peggy Whitson (USA) - dowódczyni, Sławosz Uznański-Wiśniewski (Polska/ESA) - specjalista, Shubhanshu Shukla (Indie) - pilot oraz Tibor Kapu (Węgry) - specjalista.
Dr Sławosz Uznański-Wiśniewski będzie drugim po Mirosławie Hermaszewskim Polakiem w kosmosie.
To czwarta komercyjna załogowa wyprawa realizowana przez amerykańską firmę Axiom Space. Udział w niej Polaka to rezultat umowy podpisanej między Ministerstwem Rozwoju i Technologii a Europejską Agencją Kosmiczną, dotyczącej przygotowania i przeprowadzenia polskiej misji technologiczno-naukowej IGNIS na ISS. W przygotowaniach bierze udział także Polska Agencja Kosmiczna (POLSA), a na ISS zabrane zostanie 13 polskich eksperymentów.
Źródło: RMF24/PAP

Sławosz Uznański-Wiśniewski /Radek Pietruszka /PAP
Źródło: RMF24/PAP
https://www.rmf24.pl/nauka/news-to-dlat ... Id,7983602
Załączniki
To dlatego lot Polaka w kosmos został opóźniony. Pojawiły się nowe dane.jpg
Paweł Baran
VIP
Posty: 21633
Rejestracja: 9 lut 2019, o 13:58
 Polubił: 1 time
 Polubiane: 35 times

Re: Wiadomości astronomiczne z internetu

Post autor: Paweł Baran »

Rosyjski moduł blokuje lot polskiego astronauty
2025-06-12.
NASA oficjalnie potwierdziła kolejne opóźnienie startu misji Ax-4 z udziałem polskiego astronauty dr Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Tym razem powodem decyzji jest problem techniczny, który został zaobserwowany na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w rosyjskim module serwisowym Zwiezda.
NASA oraz Axiom Space nie podały nowej daty stary misji Ax-4. W komunikacie opisano jedynie, że powodem decyzji jest zaobserwowany spadek ciśnienia w rosyjskim module Zwiezda na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Nowa data startu ma zostać ogłoszona wkrótce.
„Kosmonauci na pokładzie stacji kosmicznej niedawno przeprowadzili inspekcje wewnętrznych powierzchni modułu ciśnieniowego, uszczelnili kilka dodatkowych obszarów zainteresowania i zmierzyli aktualny wskaźnik przecieku. Po tych działaniach segment utrzymuje ciśnienie. Odroczenie misji Axiom 4 daje NASA i agencji Roskosmos dodatkowy czas na ocenę sytuacji i ustalenie, czy konieczne jest dodatkowe rozwiązywanie problemów.” - czytamy w oficjalnym komunikacie.
We wtorek (10 czerwca br.) na niecałe 12 godzin przed planowanym startem o odłożeniu lotu poinformował SpaceX ze względu na wykryty wyciek ciekłego tlenu z pierwszego stopnia rakiety. Przedstawiciele SpaceX i Axioma sygnalizowali w środę, że mogą podać nową datę startu, lecz ostatecznie w środę do tego nie doszło.
To czwarta komercyjna załogowa wyprawa realizowana przez amerykańską firmę Axiom Space. Udział w niej Polaka to rezultat umowy podpisanej między Ministerstwem Rozwoju i Technologii a Europejską Agencją Kosmiczną na przygotowanie i przeprowadzenie polskiej misji technologiczno-naukowej IGNIS na ISS.
W przygotowaniach bierze udział także Polska Agencja Kosmiczna (POLSA), a na ISS zabrane zostanie 13 eksperymentów i technologii polskich naukowców i firm.
Załoga misji Ax-4, a w jej składzie polski astronauta i naukowiec, dr Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Autor. Axiom Space
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna. Zdjęcie pochodzi z września 2000 r. Pierwszy od lewej - moduł serwisowy Zwiezda.
Autor. NASA
SPACE24
https://space24.pl/pojazdy-kosmiczne/st ... jski-modul
Załączniki
Rosyjski moduł blokuje lot polskiego astronauty.jpg
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wiadomości astronomiczne z internetu”